Wstrząśnięta Wstrząśnięta – matka. To mówi wiele. Znerwicowana, wybuchowa, wydepilowana tylko do połowy, wiecznie bez kasy. Samotna jak ta brzoza na rosyjskim lotnisku. Swoje dwie córki – Zenobię i Zygfrydę – wychowuje w duchu szantażu, darcia paszczy i obietnic, że kiedyś wyjdzie i nie wróci. Miała męża, ale wybrał rower. Dysponuje domem pod lasem i szczającym psem. Kurz ściera dwa razy do roku, ale tylko z telewizora. Żyje z alimentów, reklam na blogu i datków społecznych. Od 5 lat pisze książkę. Jedną i tę samą. Od 2 lat ma już 10 stron.

 

 

 

ZmieszanaZmieszana – kobieta ideał. Blond bogini z dużym biustem. Zależna finansowo od ZUSu, MOPSu i męża, którego podobno ma – ale jeszcze nikt go nie widział. Także matka. Ma troje przemiłych, wiecznie uśmiechniętych dzieci, Brajanka, Waneskę i Dżesikę, z którymi nawet Czak Noris bałby się zostać sam po zmroku. Czasem się maluje i wychodzi z domu, najczęściej po bułki do osiedlowego sklepu. Ma samochód i kredyt na wózek.